Kiedy już siwy i stary rok
gubi na drzewach szron
kiedy już w sobie masz
zapachy z wielkiej skrzyni świąt
w wannie juz pływa świąteczny karp
balkon się zmienia w las
tata coś chowa, gdyż
spotkanie z Mikołajem miał
bo wszyscy dziećmi stają się
Pada na stada skulonych aut
na posolony świat
cieszy się śnieżny pług
dziś prosto w teleekspres kurs
sanki z tornistra sprawdzają się
choć już w zeszytach śnieg
krzyknie się bałwan
i nikt dzisiaj nie obraża się
bo wszyscy dziećmi są, gdy
staje się biel i łagodzi, co złe
i żal, i gniew
Dedal, Ikar, wyszli z baśni na świat
topią w nas odłamki szkła...
bo wszyscy dziećmi stają się...